Przejdź do treści głównej

Francis Ngannou otwarcie o tym, jak śmierć syna omal nie zakończyła jego kariery

Francis Ngannou otwarcie o tym, jak śmierć syna omal nie zakończyła jego kariery

Francis Ngannou ujawnił, że po nagłej śmierci swojego 15-miesięcznego syna Kobe był bliski całkowitego zakończenia kariery w MMA. Dopiero wsparcie bliskich i czas pozwoliły mu wrócić do treningów.


Francis Ngannou, były mistrz UFC w wadze ciężkiej, opowiedział o jednej z największych tragedii swojego życia – śmierci syna Kobe, który zmarł nagle w 2024 roku z powodu komplikacji zdrowotnych. W obszernym wywiadzie Ngannou przyznał, że ta strata sprawiła, iż myślał o definitywnym zakończeniu kariery w sportach walki.

Prawie odszedłem na dobre

„Nie wiedziałem, czy kiedykolwiek wrócę do ringu. Straciłem całą motywację. Walka, pasy, pieniądze – wszystko straciło znaczenie” – powiedział Ngannou. Przez kilka miesięcy po tragedii unikał sal treningowych i kontaktów z mediami. Dopiero długie rozmowy z rodziną i przyjaciółmi, a także terapia, pomogły mu ponownie spojrzeć na życie i sport.

Powrót do treningów

Obecnie Ngannou stopniowo wraca do formy. Choć nie potwierdził daty kolejnej walki, zapowiedział, że czuje się gotów na nowe wyzwania. „Chcę walczyć dla niego. Kobe był moim największym fanem” – dodał.

Shadowmint 2 miesiące temu

Komentarze 0

Brak komentarzy. Zostaw pierwszy wpis!
0/1000
Najnowsze komentarze
Hermes 5 miesięcy temu

Dzięki za info.

Rift 5 miesięcy temu

Fajne zestawienie.

Milan59066 5 miesięcy temu

Dobra robota!

Wojtek22 5 miesięcy temu

Czy będzie transmisja?

milan 5 miesięcy temu

Obie walki były pełne emocji :)

Podziel się ciekawym postem!

Masz obrazek, film lub informację ze świata sportów walki? Dodaj swój post.

Udostępnij post