Arman Tsarukyan o zarobkach w UFC: 'Chociaż 10 milionów dolarów' dla mistrzów
Arman Tsarukyan, pretendent do pasa wagi lekkiej UFC, głośno krytykuje zarobki zawodników w organizacji. Twierdzi, że mistrzowie powinni otrzymywać co najmniej 10 milionów dolarów za walkę, porównując sytuację do bardziej lukratywnego boksu.
Arman Tsarukyan ponownie znajduje się w centrum uwagi, kontynuując swoją otwartą krytykę polityki płacowej UFC. Ormiański zawodnik, obecnie jeden z czołowych pretendentów w dywizji lekkiej, nie przebiera w słowach, komentując zarobki najlepszych fighterów na świecie.
„Jeśli jesteś mistrzem UFC, powinieneś otrzymywać chociaż 10 milionów dolarów” – stwierdził Tsarukyan w jednym z wywiadów. Jego zdaniem organizacja powinna znacznie bardziej doceniać swoich największych gwiazd, które generują ogromne zyski. „UFC to miliardowy biznes, a zawodnicy, którzy są jego twarzą, powinni być za to odpowiednio wynagradzani” – dodał.
Tsarukyan porównał sytuację w mieszanych sztukach walki do boksu, gdzie czołowi pięściarze mogą liczyć na wielokrotnie wyższe gaże za pojedynki o podobnej skali. Jego komentarze wpisują się w trwającą od lat dyskusję o podziale zysków w największej organizacji MMA na świecie.
Wypowiedź Tsarukyana pojawia się w kluczowym momencie jego kariery. Po spektakularnym nokaucie Charlesa Oliveiry w kwietniu, Ormianin ma przed sobą walkę o tymczasowy pas mistrzowski wagi lekkiej przeciwko Islamowi Machaczewowi 14 września na gali UFC 308 w Abu Zabi. Zwycięstwo w tym pojedynku nie tylko dałoby mu złoto, ale także znacznie wzmocniłoby jego pozycję przetargową w rozmowach o przyszłych zarobkach.
Kiro 14 godzin temu
Dzięki za info.