Ronda Rousey i Kayla Harrison na wojennej ścieżce. Ostra wymiana zdań przed walką
Ronda Rousey wróciła na scenę MMA z głośnym atakiem słownym na Kaylę Harrison. Była mistrzyni UFC nie szczędziła ostrych słów na konferencji prasowej, zapowiadając swoją długo oczekiwaną walkę powrotną.
Ronda Rousey powróciła, i to w głośnym stylu. Podczas ostrej, niczym nieskrępowanej konferencji prasowej, była mistrzyni UFC w wadze koguciej kobiet wypuściła jeden z najbardziej agresywnych ataków słownych w swojej karierze. Jej celem była obecna mistrzyni UFC w tej kategorii, Kayla Harrison, przed długo oczekiwanym powrotem Rousey do MMA.
Atmosfera była gorąca, a Rousey nie pozostawiła suchej nitki na swojej rywalce. Wypowiedzi były tak ostre, że od razu podgrzały atmosferę wokół potencjalnego pojedynku, który fani wyczekują od miesięcy. To klasyczny przykład wojny psychologicznej, jaką Rousey prowadziła w szczytowym okresie swojej kariery.
Kayla Harrison, dwukrotna mistrzyni olimpijska w judo i dominująca zawodniczka PFL, która niedawno przejęła pas UFC, nie pozostała dłużna. W odpowiedzi na ataki Rousey, Harrison stwierdziła, że "słowa są tanie" i że jest gotowa rozstrzygnąć spór w klatce. "Ona chce uwagi? Już ją ma. Ale w klatce dostanie coś zupełnie innego" – miała powiedzieć Harrison.
Konflikt między tymi dwiema legendami sportów walki ma głębsze korzenie. Obie są utytułowanymi judokami, które z sukcesem przeszły do MMA. Rousey była pionierką kobiecego MMA w UFC, podczas gdy Harrison budowała swoją dominację w innej organizacji. Ich ewentualne starcie to marzenie fanów, które teraz, dzięki tej gwałtownej wymianie zdań, wydaje się być bliższe niż kiedykolwiek.
Skylint
8 godzin temu
Dzięki za info.